Pora nocna u nas dwa razy dłuższa niż w Unii Europejskiej
Zamieszczono: 2009/08/04, Patryk Gust
Polska nie zdecydowała się jednak na jej ograniczenie do
czterech godzin. W efekcie obowiązuje wskazana w kodeksie pracy.
Dawny art. 21 ustawy o kierowcach stanowił, że szoferzy wykonujący pracę przez
minimum cztery godziny w porze nocnej nie mogli w takiej dobie pracować dłużej niż dziesięć
godzin. Obecnie przepis ten dotyczy tych pracujących nawet kilka minut w nocy.
Zmiany te wynikają z dostosowania polskich regulacji do dyrektywy
200/15/WE o czasie pracy kierowców.
Parę
możliwości ...
W Polsce
nie przyjęto okresu pory nocnej wynikającego z dyrektywy 2002/15/WE, która
umożliwia, aby trwała ona tylko cztery godziny w celu ograniczenia czasu pracy szoferów.
Zgodnie z art. 4 ustawy o kierowcach należy w tym zakresie zastosować porę
nocną z kodeksu pracy. Zgodnie z art. 157 k.p. ma ona trwać osiem
godzin między 21 a 7.
W
praktyce więc jesteśmy dużo bardziej rygorystyczni, niż wymagała tego
dyrektywa, gdyż nasza pora nocna jest dwa razy dłuższa od minimalnej pory
nocnej wymaganej przez UE.
Przewoźnicy
muszą zatem zastanowić się, jak najlepiej uregulować u siebie porę nocną, aby
nie utrudniło to wykonywania dotychczasowych przewozów. Mają co najmniej trzy
możliwości:
- 21 - 5
- 22 - 6
- 23 - 7
Dopuszczalne
jest też określenie pory nocnej od niepełnych godzin, np. 22.30 - 6.30. Trzeba
jednak pamiętać, że każda praca w porze nocnej spowoduje ograniczenie czasu
pracy w danej dobie do dziesięciu godzin.
PRZYKŁAD
1
Pracodawca
określił porę nocną od 21 do 5, aby jak najwcześniej wysyłać transporty z
towarem. Po tej zmianie ustalił, że magazynierzy będą rozpoczynali pracę
wcześniej, żeby załadować towar, by towar by gotowy do wyjazdu o 5. Kierowcy
mieli się w firmie pojawić o 4.45, aby do 5 wykonać obsługę codzienną pojazdu,
która zgodnie z układem wynosi 15 minut i o 5 ruszać w trasę. Taki sposób
organizacji działania nic nie da. Zgodnie bowiem z art. 6 ustawy o kierowcach
obsługa codzienna jest bowiem elementem czasu pracy szofera. W tej dobie
pracuje on więc w nocy (chociaż nie jedzie nocą), co oznacza, że w sumie i tak
nie może pracować w niej dłużej niż dziesięć godzin.
Limit
ogranicza ...
Co
ważne, ograniczenie czasu pracy ze względy na pracę w nocy dotyczy nie tylko
planowanych zajęć, ale także godzin nadliczbowych. ART. 21 ustawy o kierowcach
stanowi bowiem, że czas pracy w dobie nie może przekroczyć dziesięciu godzin.
Nie możne go więc odnosić do zaplanowanego czasu pracy, zwłaszcza uwzględniając
ochronną funkcję przepisów o czasie pracy. Chodzi w nim o faktyczny czas pracy
kierowcy w danej dobie.
PRZYKŁAD
2
Kierowca
pracujący godzinę w porze nocnej miał zaplanowane zadanie przewozowe na dziesięć
godzin w ciągu dnia, a składały się na nie dwa okresy prowadzenia pojazdu oraz
załadunek i rozładunek. Ponieważ ostatni załadunek przedłużył się w stosunku do
planu o około 30 minut, kierowca dojechał do bazy z opóźnieniem, i jego czas
pracy w tej dobie wyniósł dziesięć i pół godziny. W takim wypadku również
doszło do naruszenia art. 21 ustawy o kierowcach.
Bez
wyjątku ...
Co
ważne, w polskich przepisach nie przewidziano żadnego wyjątku od
rygorystycznego art. 21 ustawy o kierowcach, mimo iż taka możliwość daje
dyrektywa 200/15/WE. Zgodnie z jej art. 8 wolno odstąpić od art. 7 dyrektywy
ograniczającego czas pracy ze względu na pracę w porze nocnej, ale muszą to
uzasadnić przyczyny obiektywne lub techniczne albo związane z organizacją pracy.
Odstępstwo takie należy wprowadzić w układach zbiorowych, porozumieniach między
przedstawicielami pracodawców i pracowników lub w przepisach ustawowych,
wykonawczych lub administracyjnych, które jednak powinny być poprzedzone
konsultacjami z partnerami społecznymi.
Oznacza
to, że nawet w sytuacjach wyjątkowych uzasadniających odstąpienie od stosowania
rozporządzenia WE nr 561/ 2006, dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i
odpoczynków, nie wolno przekroczyć dziesięciu godzin pracy w dniu, w którym
szofer pracował w nocy.
PRZYKŁAD
3
Kierowca
prowadził pojazd przez maksymalny dopuszczalny czas w ciągu dnia, czyli
dziesięć godzin. Pod koniec jego trasy doszło do kolizji drogowej, która
spowodowała ogromny korek i wstrzymanie ruchu w jednym kierunku na około 45
minut. Kierowca naruszył więc czas prowadzenia o 30 minut, bo przy dojeżdżaniu do
bazy według wykresówki było dziesięć i pół godziny jazdy. W takim wypadku
szofer może opisać odstąpienie od przepisów na tylnej stronie wykresówki, i
uniknie kary za naruszenie rozporządzenia WE nr 561/2006. Jego art.12
przewiduje możliwość odstąpienia od przepisów, pod warunkiem, że nie zagraża to
bezpieczeństwu drogowemu i umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego
miejsca postoju.
Gdyby
szofer z przykładu 3 pracował tego dnia w nocy, to mimo zgodnego z prawem
unijnym naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdu i tak złamałby art.
21 ustawy o kierowcach. Jego praca w takiej dobie wyniosłaby bowiem więcej niż dziesięć
godzin. Inspektor pracy nie powinien jednak zakwalifikować tego jako
wykroczenia, bo ani szef, ani żaden z
pracowników nie ponosi w tym zakresie winy za przekroczenie dziesięciu godzin
pracy. Gdyby inspektor chciał ukarać pracodawcę mandatem za takie naruszenie,
ten nie powinien go przyjmować. Decydując się na skierowanie sprawy do sądu
grodzkiego, ma duże szanse, aby uniknąć grzywny, bo nie ma winy, która jest
podstawą odpowiedzialności za wszystkie wykroczenia.
Jazda we
dwójkę ...
Z
ograniczeniem czasu pracy ze względu na prace w nocy wiąże się jeszcze problem
zastosowania tego przepisu do przewozów dokonywanych w załogach przez dwóch kierowców.
Zgodnie z art. 8 ust. 5 rozporządzenia WE nr 561/2006 mogą oni prowadziś pojazd
nawet przez 20godzin, jadąc na zmiany. Ich cykl rozliczeniowy czasu pracy trwa
30 godzin, w trakcie których muszą mieć minimum dziewięć godzin odpoczynku.
Tacy
kierowcy w każdym 30-godzinnym cyklu siłą rzeczy będą pracować w nocy. Pojawia
się więc pytanie, czy nie należy ograniczyć ich czasu pracy na podstawie art.
21 ustawy o kierowcach. Odpowiedź jest negatywna, gdyż w takim przewozie
kierowca, który nie prowadzi pojazdu, nie wykonuje pracy, a art. 9 ust. 3
ustawy o kierowcach kwalifikuje taki okres do czasu dyżuru. Zgodnie natomiast z
art. 7 pkt 1 ustawy o kierowcach dyżuru nie wlicza się do czasu pracy, jeśli
kierowca nie wykonywał w jego takcie pracy. Tak więc maksymalnie 20 lub 21
godzinach okresów dyspozycji kierowców około połowy czasu jeden spędzi w
pojeździe w trakcie prowadzenia go przez drugiego kierowcę, co będzie dyżurem.
Da się więc zorganizować przewozy w załodze, nie naruszając art. 21 ustawy o
kierowcach.
PRZYKŁAD
4
Jadąc w
załodze dwóch kierowców pracowało w sposób następujący:
- pierwszy kierowca - 4,5 godziny jazdy -, 4,5 godziny jazdy drugi kierowca,
- 4,5 godziny jazdy - pierwszy kierowca, 4,5 godziny jazdy - drugi kierowca, wykorzystując następnie odpoczynek trwający 11 godzin.
W takim
wypadku kierowcy pracowali po dziewięć godzin i po dziewięć godzin pełnili
dyżur. Do czasu pracy każdego z nich należy doliczyć jeszcze 15 minut przerwy śniadaniowej
i ewentualne inne prace wykonywane w trakcie przewozu, np. tankowanie paliwa,
odprawy celne itp. Ponieważ ich czas pracy może wynieść do dziesięciu godzin,
to taki przewóz nie naruszy art. 21 ustawy o kierowcach.


