W jakich sytuacjach możesz zarzucić pracownikowi brak dbałości o dobro firmy?
Zamieszczono: 2009/07/29, Patryk Gust
Czasem zdarza się, że kierowcy zakładają własną działalność gospodarczą i podbierają pracodawcy klientów. Co na to przepisy?
W
Kodeksie pracy przewidziano, że jednym z obowiązków pracownika jest
dbałość o dobro pracodawcy. Jednak mało który szef zdaje sobie sprawę,
że warto to wykorzystać do poprawienia funkcjonowania firmy. Przepis
nakazujący dbałość o dobro pracodawcy, jeśli jest umiejętnie stosowany,
może pomóc w rozwiązaniu wielu problemów z pracownikami.
Co oznacza pojęcie „dbałość o dobro zakładu pracy"?
Dbałość
o dobro pracodawcy to jeden z ważniejszych obowiązków każdego
pracownika. Najogólniej polega na tym, że Twój pracownik musi:
- powstrzymywać się od działań, które mogłyby szkodzić Twojej firmie,
- podejmować działania, które są niezbędne dla jej dobra.
Co uważa się za działania szkodliwe dla Twojej firmy?
Do działań szkodzących pracodawcy należy m.in. zakładanie własnej firmy, konkurencyjnej w stosunku do firmy pracodawcy.
Nawet
jeżeli nie podpisałeś z pracownikiem umowy o zakazie konkurencji w
trakcie trwania umowy o pracę, nie oznacza to, że może on taką
działalność prowadzić, na przykład założyć własną firmę lub podjąć
dodatkowe zatrudnienie u innego przewoźnika, i narażać Cię na straty.
W
przypadku gdy dodatkowe zajęcie podjęte przez pracownika skutkuje
niewywiązywaniem się przez niego z obowiązków i niekorzystnie wpływa na
Twoje interesy, masz podstawy, żeby utracić do niego zaufanie i
zarzucać mu brak dbałości o dobro pracodawcy (wyrok z 25 sierpnia 1998
r., sygn. akt: I PKN 265/98, publ. OSNP z 1999 r. nr 18, poz. 574 oraz
wyrok z 1 lipca 1998 r., sygn. akt: I PKN 218/98, publ. OSNP z 1999 r.
nr 15, poz. 480).
Przykład
Kierowca
zatrudniony w firmie zaopatrującej odbiorców w żwir i kamienie ogrodowe
podjął dodatkowe zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia w firmie
konkurencyjnej jako kierowca-sprzedawca. Odwiedzał klientów swojej
macierzystej firmy i proponował im towar swego nowego zleceniodawcy,
gdyż wiedział, że ta firma oferuje niższe ceny.
W efekcie
pierwotny pracodawca kierowcy zaczął tracić odbiorców. Chcąc ustalić,
jakie są tego przyczyny, dowiedział się o dodatkowym zatrudnieniu
swojego kierowcy i jego działaniach. Pomimo że nie miał z nim
podpisanej umowy o zakazie konkurencji, podjął decyzję o rozwiązaniu
umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym, gdyż pracownik działał na jego
szkodę, a zatem wykazał się brakiem dbałości o dobro pracodawcy.
Źródło: www.firmatransportowa.pl


