Zadaniowy czas pracy jest limitowany
Zamieszczono: 2009/07/15, Patryk Gust
Tomasz Zalewski
Nie zawsze firma może zastosować zadaniowy czas pracy.
Zgodnie z art. 140 kodeksu pracy wolno to zrobić w sytuacjach
uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem jej wykonywania.
Konkretnie może mieć zastosowanie, kiedy zatrudniony wykonuje swoją pracę nad
siedzibą firmy, kiedy pracodawca ma ograniczoną możliwość bieżącej kontroli
sposobu jej wykonywania.
Margines swobody
W systemie tym pracownik otrzymuje określone zadania do
realizacji I jest z nich rozliczany. Z reguły ma znaczny magines
swobody co do organizacji swojego czasu pracy (dotyczy to np. Ekip
sprzątających, przedstawicieli handlowych).
Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lutego 2004 r. uznał, że
system zadaniowy nie jest ani mniej, ani bardziej korzystny dla pracownika I
nie narusza on przepisów zakazujących dyskryminacji (sygn.I PK 377/03).
Zadaniowy czas pracy może być wprowadzany w regulaminie bądź układzie
zbiorowym, ale również w umowie o pracę bądź obwieszczeniu, jeśli w firmie
nie ma układu zbiorowego ani regulaminu. Dla pracodawcy zatrudnianie w tym
systemie jest opłacalne z powodu mniejszej biurokracji. Nie musi bowiem
prowadzić ewidencji godzin osób pracujących w systemie zadaniowym - wystarczy
ewidencja dni pracy.
Można dopiero po
uzgodnieniu
Pracodawca nie może całkowicie pominąć zdania danej osoby na
temat wprowadzenia w jej wypadku zadaniowego czasu pracy. System ten może być
zastosowany po tym, jak porozumie się z zainteresowanym w sprawie
ustalenia czasu niezbędnego na realizację powierzonych mu zadań.
Zakres obowiązków, jakie pracownik ma wykonać, jest limitowany normami
czasu pracy.
Zatem zadania, które ma wykonywać zatrudniony, muszą być tak
określone, aby ich realizacji - z przeciętną wydajnością - następowała w
podstawowym systemie czasu pracy, czyli w ciągu ośmiu godzin na dobę I 40
godzin tygodniowo. Ostatecznie jednak to pracowadca decyduje, ile czasu
potrzeba na wykonanie zadań.
Jeśli zadania pracownika są
dobrze określone, tzn. Są wykonalne z przeciętną wydajnością, to osobie,
która z jakichś powodów nie jest zdolna wykonać umówionej pracy w
ustalonym czasie, nie przysługują ekstra pieniądze za nadgodziny. Jeśli zaś
zakład zasypie pracownika ogromem zleceń, których nie zdoła wykonać bez
naruszania norm czasu pracy, to wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe powinno
mu być wypłacone.
Firma musi udowodnić,
że to się da wykonać
Potwierdził to sąd najwyższy, który orzekł, że zlecanie
zatrudnionemu zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe,
należy kwalifikować jako równoznaczne z poleceniem świadczenia prakcy w
czasie przekraczające normy (sygn. I PKN 181/99).
Kiedy spór
trafi do sądu. To zatrudniony musi udowodnić, że mimo dołożenia zwykłej
staranności nie zdoła wykonać powierzonych zadań w czasie dniówki I że musi poświęcić na to więcej
czasu. Pracodawca, który nie chce płacić nadgodzin, musi przeprowadzić dowód
przeciwny I wykazać, że dłuższy czas pracy w wypadku danej osoby wynika np. Ze
złej organizacji pracy lub braku należytej staranności podczas jej wykonywania.


