Z powodu nużącej pracy szofer musi dłużej odpoczywać
Zamieszczono: 2009/07/15, Patryk Gust
PRZEWOZY I
Po czterech i pół godzinie jazdy prowadzący duże auto musi
odpocząć przynajmniej 45 minut. Bez znaczenia jest przy tym, czy zatrudniamy go
na etacie, czy na zlecenie
ZOFIA JÓŹWIAK
Do zaplanowania mu czasu
pracy musimy się szczególnie przyłożyć, gdyż za zbyt długie prowadzenie lub zbyt
krótkie przerwy grożą zarówno
zatrudnionemu, jak i jego chlebodawcy kary, np. 150 zł za wykorzystanie przerwy
z ponad kwadransem opóźnienia. Jest to szczególnie ważne, gdy chodzi o cięższe
aulo objęte unijnym rozporządzeniem w sprawie harmonizacji niektórych przepisów
socjalnych odnoszących się do transportu drogowego 561/2006 WE, czyli np.
ciężarówkę lub autobus. Czas prowadzenia, innej pracy, przerw i odpoczynków w takim
pojeździe musi bowiem rejestrować tachograf cyfrowy (choć są wyjątki). Tarczki
z tachografów analogowych i wydruki z urządzeń cyfrowych mogą stanowić dowód
przekroczenia przepisów nawet po kilku miesiącach. Nie ma przy tym znaczenia,
czy szofer jest zatrudniany etatowo, czy na zlecenie.
Jeżeli kierowca prowadzi
auto ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) większej niż 3,5 t lub
osobowe (autobus) przeznaczone dla więcej niż dziewięciu osób łącznie z kierowcą,
to musi stosować unijne rozporządzenie. Określa ono precyzyjnie i dość
elastycznie obligatoryjne przerwy i odpoczynki zarówno dobowe, tygodniowe, jak
i dwutygodniowe. Jeśli szofer lub przewoźnik nie dostosuje się do tych wymagań,
grożą im wysokie kary ustalone w załączniku do ustawy z 6 września 2001r. o
transporcie drogowym (tekst jedn. DzU z 2007 r. nr 125, póz. 874 ze zm.).
Jedenaście godzin na dobę
Dla osoby prowadzącej taki samochód regularny odpoczynek dobowy to 11 godzin,
a skrócony - minimalnie dziewięć. Z tego ostatniego może skorzystać tylko trzy
razy między dwoma odpoczynkami tygodniowymi. Dowolnie dysponuje wtedy swoim
czasem. Oznacza to, że nie wykonuje innych prac. Kolejny dzienny odpoczynek
musi jednak wykorzystać w ciągu 24 godzin od poprzedniego. Dzienną labę wolno
przedłużyć do rozmiarów regularnego lub skróconego tygodniowego wypoczynku. Dla
przykładu: kończy jazdę w piątek o 23, a w trasę msza o 23 następnego dnia;
odbiera w tym czasie zarówno wypoczynek dobowy, jak i skrócony. Natomiast
skróconego z 11 do dziewięciu godzin odpoczynku dobowego nie trzeba
rekompensować.
Wolno dzielić
Jest dopuszczalne dzielenie odpoczynku w ciągu doby. Jeżeli z przebiegu
kursu wynika, że odpoczynek trzeba dzielić, to pierwsza z jego części musi
wynosić co najmniej trzy godziny, a druga co najmniej dziewięć. Tak podzielony
odpoczynek jest uznawany za regularny, a nie za skrócony.
Zgodnie z rozporządzeniem 561 odpoczynkiem nie jest czas, w którym kierowca
dojeżdża do swojej ciężarówki bądź autokaru. Wyjątkowo jest nim, jeśli korzysta
wtedy z miejsca leżącego na promie lub w pociągu. Nie jest więc możliwe, aby
kierowca mieszkający w Grodzisku Mazowieckim i dojeżdżający pociągiem podmiejskim
do aula stojącego na postoju w centrum Warszawy (normalnie ma bazę w Grodzisku)
miał tylko dziewięć godzin skróconego dobowego odpoczynku. Trzeba do tego doliczyć
czas dojazdu, ale jego zmiennik, mieszkający w stolicy i odbierający to samo
auto z tego samego parkingu kilka dni później, będzie mógł siąść za kierownicą
już po dziewięciu godzinach. Tym bardziej nic wolno traktować jako odpoczynku
czasu, kiedy osoba pro-wadzi auto nieobjęte rozporządzeniem 561. np. osobowe
lub dostawcze. Jest to inna praca.


