Spedytor koniecznie z certyfikatem i licencją
Zamieszczono: 2009/04/08, Anna Wiechecka
WPIS DO REJESTRU NIE WYSTARCZY
Chcesz prowadzić tylko firmę spedycyjną, a nie przewozy osób czy rzeczy? Nie zwalnia cię to z konieczności posiadania licencji przewozowej. Niezbędny jest dokument wystawiany na krajowy drogowy przewóz rzeczy.
Zanim przedsiębiorca zacznie zarobkowo zlecać przewozy, czyli zajmować się spedycją (pośrednictwem przy przewozie rzeczy - jak chcą przepisy), powinien się zapoznać z ustawą o transporcie drogowym ( tekst jedn. DzU z 2007 r. nr 125, poz. 874 ze zm.). To ona bowiem reguluje kwestie związane z uzyskaniem licencji przewozowych i spedycyjnych. Wynika z niej jednoznacznie, że przedsiębiorca , który zamierza zarabiać na takiej działalności, musi mieć odpowiednią licencję - na transport drogowy rzeczy. Nie ma znaczenia, czy dysponuje tylko biurkiem w wynajętym pokoju, jeśli zamierza dopiero rozkręcać działalność spedycyjną, czy ma 50 nowoczesnych ciągników siodłowych z naczepami, czy jedną podniszczoną cię żarówkę poniżej 3,5 ton dopuszczalnej masy całkowitej. (dmc).
Licencja na transport międzynarodowy, która pozwala także na przewozy po drogach krajowych, nie uprawnia do prowadzenia prowadzenia firmy spedycyjnej. Nie uprawniają do tego także dokumenty na krajowy i międzynarodowy przewóz osób.
Do starosty po dokumenty
O licencję krajową trzeba wystąpić do starosty właściwego dla siedziby firmy. Starosta wydaje ją na określony czas (od dwóch do 50 lat). Generalnie takiego dokumentu nie można odstapić komu innemu, od tej zasady są jednak wyjątki dotyczące spadkobierców. Zawsze jednak przedsiebiorca przejmujący licencjonowaną działalność transportową (w tym także spedycyjną) musi spełniać wymogi niezbędne do jej rozpoczęcia.
Bez zatargów z prawem
Nie każdy przedsiębiorca może uzyskać licencję. Przede wszystkim musi spełnić wymóg dobrej reputacji. To znaczy, że nie może być skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa umyślne karne skarbowe, przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji , mieniu,wiarygodności dokumentów lub środowisku, warunkom pracy i płacy albo innym przepisom dotyczącym wykonywania zawodu. Nie może też być wydany wobec niego zakaz wykonywania działalności w zakresie transportu drogowego.Jeżeli jest to spółka, wymóg ten dotyczy członków zarządu, a także osób zarządzających spółka jawną bądź komandytową. Jeśli ktoś był skazany za inne przestępstwa - licencję może dostać. Odpowiedne zaświadczenie uzyskuje się z Krajowego Rejestu Karnego.
Najpierw egzamin
Żeby firma uzyskała licencję, przynajmniej jedna osoba z jej zarządu lub osoba zarządzająca transportem musi mieć certyfikat kompetencji zawodowych.Certyfikaty wydaje Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie. Szkolenia i egzaminy odbywają się w różnych miejscach w kraju. Lista ośrodków szkolących kandydatów na przewoźników jest dostępna na stronie internetowej ITS (www.its.home.pl).
Wiedza niezbędna do zdania egzaminu jest bardzo obszerna, choć po ostatniej nowelizacji przepisów została nieco ograniczona. Obejmuje zagadnienia z prawa cywilnego, handlowego, pracy i zagadnień socjalnych z tym związanych, prawa finansowego, organizacji i zarządzania przedsiębiorstwem, dostępu do zawodu przewoźnika i do rynku transportowego oraz bezpieczeństwa ruchu i standardów technicznych pojazdów. Dla wielu drobnych przedsiębiorców większość przepisów, których znajomość jest wymagana, to tylko teoria. Dlatego i oni, i członkowie zarządów przygotowują się zazwyczaj do uzyskania certyfikatów na specjalnych kursach. Sam egzamin jest dwustopniowy, obejmuje zagadnienia teoretyczne i praktyczne, wyjątkowo osoby z pięcioletnią lub dłuższą praktyką mogą zdawać tylko teorię.
O tym, co trzeba wiedzieć, aby zdać egzamin, mówi rozporządzenie w sprawie uzyskiwania certyfikatów kompetencji zawodowych w transporcie drogowym.
(DzU z 2003 r. nr 176, poz.1720 ze zm.). Przedsiębiorcy często się zastanawiają, czy można obejść brak certyfikatu. Na stronach internetowych ogłaszają się bowiem osoby mogące go "użyczyć". Problem jednak w tym, że nie wystarczy, żeby taka osobę tylko zatrudnić w firmie lub podpisać z nią umowę - zlecenie. Z przepisów wynika, że ma ona być jedną z osób zarządzajacych przedsiębiorstwem lub osobą zarządzająca w przedsiębiorstwie transportem drogowym. Skoro firma nie ma samochodów, powinna to być osoba z zarządu. A to w praktyce może się okazać niewygodne.
Biedny nie ma szans
Przedsiębiorca decydując sie na prowadzenie firmy spedycyjnej musi też potwierdzić odpowiednią sytuację odpowiednią sytuację finansową zapewniającą podjęcie i prowadzenie tego rodzaju działalności gospodarczej. Trzeba mieć zabezpieczenie w wysokości 50 tys. euro. Dla firm spedycyjnych nie ma znaczenia skala wykonywanej działalności. Nie ma też znaczenia , czy sa to zlecenia krajowe czy międzynarodowe. Jeżeli jednak ktoś dodatkowo wykonuje transport drogowy , to za pierwszy pojazd jego zabezpieczenie wynosi 9 tys. euro, a za każdy nastepny 5 tys. euro. Oto, w jakiej konkretnie formie zabezpieczenie zostanie przyjęte, lepiej pytać w poszczególnych starostwach, choć ogólne zasady reguluje art. 5 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. Kurs przed egzaminem na certyfikat to dzisiaj zazwyczaj wydatek rzędu 1 tys. zł lub nieco więcej. Egzamin na certyfikat w zakresie transportu drogowego rzeczy i sam certyfikat kosztują 700 zł, a gdy ktoś nie zdaje części praktycznej - 600 zł.
Zofia Jóźwiak
Źródło: Gazeta Prawa i Podatków
31 marca 2009 NR; 063/076 (8281)


