Czy jesteś narażony na straty z tytułu różnic kursowych?
Zamieszczono: 2007/06/22, Patryk Gust
Dobry sposób na...
...to, żeby zminimalizować ryzyko kursowe
Jeśli
prowadzisz działalność w zakresie transportu międzynarodowego, musisz
rozliczać transakcje w walucie innej niż polska (PLN), np. w euro (EUR)
czy dolarze amerykańskim (USD).
Przepisy prawa
bilansowego oraz podatkowego wymagają jednak, aby księgi rachunkowe czy
podatkowe prowadzone były w walucie polskiej, czyli w złotych. Jesteś
więc zmuszony dokonywać przeliczenia każdej transakcji dokonanej w
walucie obcej na złote.
Skąd się biorą różnice kursowe?
Jak
wiadomo, kursy walut (np. euro do złotych) nie utrzymują się na tym
samym poziomie. Są zmienne i uzależnione od różnych czynników (pomijamy
tutaj przypadek wprowadzenia nieodwołalnych kursów wymiany euro do
walut narodowych niektórych państw członkowskich Unii
Gospodarczo-Walutowej).
Jeżeli posiadałeś przez dwa lata 1.000 euro na rachunku bankowym, to przykładowo:
- w dniu zakupu był on wart 4.100 zł,
- po roku już 4.200 zł,
- a w chwili sprzedaży 3.900 zł – i za tę cenę go sprzedałeś.
Jak
widzisz, kurs euro najpierw wzrósł, a potem spadł. Czyli najpierw
pojawił się „przychód” w wysokości 100 zł (4.200 zł – 4.100 zł), a
następnie „strata” w wysokości 300 zł(3.900 zł – 4.200 zł).
Ale
to nie wszystko. Przychodem z działalności gospodarczej są kwoty
należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane (jest to tzw. zasada
memoriału). Oznacza to, że na przykład przychód podatkowy powstanie
(zostanie uzyskany) już w momencie wystawienia faktury, a nie w
momencie faktycznej zapłaty przez Twojego zleceniodawcę.
A
zatem od powstania przychodu podatkowego do rzeczywistego otrzymania
zapłaty zazwyczaj upływa pewien okres. Okres, podczas którego zmieniają
się kursy walut.
Zapisów w księgach
dokonujesz w walucie polskiej – w złotych. Kiedy więc uzyskasz
przychody na zasadzie memoriału (czyli „na papierze”) w walucie obcej,
wówczas musisz przeliczyć je na złote. Ale zanim otrzymasz zapłatę,
kurs waluty się zmieni, tak więc i Twój rzeczywisty przychód będzie
inny. Dlatego musisz obliczyć w takich przypadkach różnice kursowe.
Podobnie ma się sprawa z kosztami uzyskania przychodów.
Jak można zminimalizować ryzyko kursowe?
Ryzyko
kursowe (walutowe) określane jest fachowo jako prawdopodobieństwo
poniesienia strat w wyniku niekorzystnych zmian kursów walut w
przyszłości.
Na straty z tytułu różnic
kursowych narażone są wszystkie przedsiębiorstwa posiadające aktywa
(należności) lub pasywa (zobowiązania) w walutach obcych.
To, czy ponosisz duże czy małe ryzyko kursowe, zależy od dwóch czynników:
- wartości i terminów wymagalności aktywów, czyli pieniędzy, które Ci się należą, oraz
- wartości i terminów wymagalności pasywów, czyli pieniędzy, które Ty z kolei musisz zapłacić.
Oczywiście, jeśli kwoty te są w walutach obcych.
Nawet
sam fakt, że Twoi klienci płacą Ci w walutach obcych, naraża Cię na
ryzyko kursowe. Im większa jest dysproporcja pomiędzy kwotami, które Ci
się należą (wierzytelnościami), a Twoimi zobowiązaniami (długami)
wyrażonymi w walutach obcych, tym ryzyko większe.
Podobnie
w przypadku terminów płatności – im dłuższy jest okres pomiędzy
terminem zapłaty Twoich zobowiązań a terminem zapłaty przysługujących
Ci należności, tym ryzyko większe.
Jeżeli dysproporcje są mniejsze, to i ryzyko się zmniejsza.
Przykład
Kiedy ryzyko kursowe nie istnieje?
Dnia 1 czerwca kupiłeś samochód za 5.000 euro. Masz za niego zapłacić 1 lipca.
Dodatkowo
tego samego dnia (1 czerwca) świadczyłeś usługę, za którą masz otrzymać
także 1 lipca 5.000 euro. W takim przypadku ryzyko kursowe nie
występuje. Data i kwota są bowiem w obu przypadkach takie same.
Niezależnie
od wahania kursów tego samego dnia otrzymasz 5.000 euro, którymi
będziesz mógł zapłacić swój dług – także 5.000 euro. Gdybyś nie wykonał
tej usługi i nie należałyby Ci się za nią pieniądze, musiałbyś zapłacić
za samochód z posiadanych przez siebie środków.
Jeżeliby
kurs euro wzrósł przez ten miesiąc, zapłaciłbyś, przeliczając na złote,
o wiele więcej, niż planowałeś w momencie zawarcia umowy zakupu. Ale
mogłoby się też zdarzyć, że zapłaciłbyś mniej – jeśli kurs euro by
spadł. Wszystko zależy od kursu waluty – jego wzrostu lub spadku.
Autor:
Tomasz Jezierski, prawnik w firmie audytorskiej, aplikant sądowy,
doktorant w Katedrze Prawa Finansowego Uniwersytetu Jagiellońskiego w
Krakowie
Źródło: www.firmatransportowa.pl