Czy każdy ładunek sypki musi być zabezpieczony?
Zamieszczono: 2007/10/19, Patryk Gust
W Kodeksie drogowym jest przepis, który mówi o konieczności
zabezpieczania ładunków sypkich przewożonych wywrotkami. Czy jednak
taki obowiązek występuje w każdej sytuacji?
Zgodnie
z art. 61 ust. 5 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym
ładunek sypki może być przewożony tylko w szczelnej skrzyni ładunkowej,
zabezpieczonej dodatkowo odpowiednimi zasłonami uniemożliwiającymi
wysypywanie się ładunku na drogę.
Załóżmy
jednak, że przewozisz żwir w głębokiej skrzyni ładunkowej (ładunek nie
wystaje ponad burty samochodu). Czy w takiej sytuacji ładunek musi być
nakryty? Nawet jeśli trasa przewozu jest bardzo krótka? Czy pojazd,
który nie był od nowości wyposażony w plandeki, musi je mieć? I jak to
z kolei ma się do uregulowań dotyczących homologacji?
Niestety
przepisy są bardzo ogólnikowe, co mogłoby być zrozumiałe, gdyby zostały
uchwalone przepisy wykonawcze. Jednak ich nie ma. Ponadto sprawę
dodatkowo komplikuje brak w ustawie Prawo o ruchu drogowym
jakiejkolwiek definicji ładunku sypkiego. Wszystkie te elementy
powodują, że interpretacja tej regulacji jest subiektywna i może w
niektórych przypadkach budzić wiele kontrowersji.
Jakie ładunki należy nakrywać?
Na
pewno nie będzie budził wątpliwości kontrolujących transport piasku
wystającego ponad burty, w przypadku którego zabezpieczenie w postaci
plandeki jest konieczne. Jednak ocena przewozu tłucznia o dużym
rozmiarze będzie już trudna.
Powstaje zatem pytanie,
kto i w jakich warunkach ma rozstrzygać, co jest materiałem sypkim, a
co nim nie jest. Ustawodawca nie daje w tym zakresie żadnej wskazówki.
Dokonując
wykładni art. 61, należy przyjąć, że kierujący pojazdem każdorazowo
powinien dodatkowo zabezpieczyć ładunek sypki plandeką. Nie ma zatem
znaczenia, czy ładunek będzie wystawał poza burty pojazdu, czy też nie.
Jak zamontować plandeki?
Ustawodawca
nie wskazuje nam ponadto, jak należy zamontować dodatkowe zasłony
(plandeki) na pojeździe. Tym samym można przyjąć, że nie ma obowiązku
ich montażu w taki sposób, aby były nawinięte na wałek wyposażony w
korbę do rozwijania lub skręcania.
Należy
jednak pamiętać, że plandekę trzeba jakoś zabezpieczyć. Samo
zamontowanie plandeki na pewno nie będzie powodowało żadnych obowiązków
odnośnie do homologacji pojazdu. Natomiast gdyby jej montaż miał mieć
wpływ na konstrukcję samochodu, co w rzeczywisty sposób przekładałoby
się na jego zachowanie i bezpieczeństwo w ruchu drogowym, wówczas
należy przeprowadzić dodatkowe badanie techniczne w okręgowej stacji
diagnostycznej.
Zgodnie z przepisami
praca przy zakładaniu lub zwijaniu plandeki wykonywana na wysokości co
najmniej 1,0 m nad poziomem ziemi jest uważana za pracę na wysokości. W
związku z tym każdy z kierowców wykonujących takie czynności powinien
przejść stosowne badania lekarskie kwalifikujące do tego rodzaju
czynności.
Ponadto w ocenie ryzyka
zawodowego dla jego stanowiska powinna się znaleźć stosowna adnotacja
uwzględniająca te czynności, którym należy przypisać stosowną wagę
zagrożenia. Ocenę tę przeprowadza osoba, która w Twojej firmie zajmuje
się sprawami z zakresu bhp.
Łukasz Wilczkowski
w latach 2003–2006 młodszy inspektor ITD,
doradca ds. przewozów ADR,
Kancelaria Doradztwa
Transportowego DGSA w Gliwicach
Źródło: www.firmatransportowa.pl