Czego absolutnie nie wolno robić po wypadku drogowym?
Zamieszczono: 2006/11/16, Patryk Gust
Najważniejsze po wypadku jest oczywiście ratowanie życia i
zdrowia ludzkiego. Ale każdy wypadek może rodzić dla osób w nim
uczestniczących także poważne konsekwencje finansowe. Dlatego tak
ważne jest właściwe zachowanie po wypadku, bez względu na to, czy
jesteś jego sprawcą czy poszkodowanym.
Są rzeczy, których po wypadku absolutnie nie wolno robić, bo grozi to stratami finansowymi.
Po
zajściu wypadku, nawet jeżeli Twój kierowca (lub Ty osobiście) uznaje,
że jest winny jego spowodowania, nie powinien w żadnym razie:
-
podpisywać jakichkolwiek dokumentów i oświadczeń w języku obcym
(pomijając „Wspólne Oświadczenie o Zdarzeniu Drogowym”, czyli druk,
który można dostać w zakładzie ubezpieczeń, służący do opisywania
zaistniałego zajścia), jeżeli język ten nie jest mu znany lub treść
tych oświadczeń lub dokumentów nie jest dla niego jasna,
- oddawać
nikomu (policji też nie) oryginalnych, ważnych dokumentów
ubezpieczenia (polisa, Zielona Karta, oprócz jej części, która służy
właśnie do tego celu, tzw. duplikatu),
- składać oświadczeń o przyjęciu odpowiedzialności za wypadek,
- regulować zobowiązań finansowych wobec poszkodowanych ani zapewniać, że Ty takie zobowiązania uregulujesz.
Jeśli ktokolwiek będzie od Ciebie bądź Twego kierowcy żądał wykonania powyższych czynności, należy stanowczo odmówić!
Uprzedź
więc o tym zatrudnionych w Twojej firmie kierowców i poucz ich, jak
mają się zachowywać w takich sytuacjach. To bardzo ważne, ponieważ ich
działania będą miały bezpośredni wpływ na wysokość odszkodowania, a być
może także uchronią Cię przed innymi przykrymi konsekwencjami, np.
przed odpowiedzialnością karną.
Zgoda na wykonanie
którejkolwiek z opisanych wcześniej czynności może mieć dla Ciebie
wiele negatywnych konsekwencji, np. zakład ubezpieczeń nie zwróci Ci
poniesionych kosztów, poszkodowany, zamiast skierować roszczenia do
Twojego zakładu ubezpieczeń, będzie bezpośrednio od Ciebie dochodził
odszkodowania, skoro Twój pracownik uznał swoją odpowiedzialność itp.
Niezależnie
od tego, jaki będzie finał takiego postępowania (możesz się przed
takimi roszczeniami obronić), poniesiesz dodatkowe koszty związane z
fachową pomocą prawną i stracisz niepotrzebnie czas, czego można
uniknąć.
Przykład
Stracone pieniądze
W
wyniku wypadku komunikacyjnego doszło do niewielkiego otarcia boku
pojazdu osobowego. Ponieważ właściciel tego pojazdu oświadczył
(ustnie), że chciałby sprawę załatwić ugodowo i kwota 500 zł będzie
dla niego satysfakcjonująca, Twój kierowca wypłacił mu tę sumę z
posiadanych przez siebie środków.
Po powrocie do bazy
opowiedział Ci o tym i zażądał zwrotu pieniędzy. Pomyślałeś, że
przecież nie po to ubezpieczyłeś się od OC, aby samodzielnie odpowiadać
za szkody. Zgłosiłeś zatem roszczenie o zwrot wydatkowanych 500 zł.
Niestety,
ponieważ nie uzgodniłeś przekazania pieniędzy poszkodowanemu z zakładem
ubezpieczeń, to nie ma on obowiązku odpowiadać za skutki decyzji
podejmowanych przez Ciebie lub Twojego kierowcę, a więc oddawać Ci tych
500 zł.
Następny e-letter już za tydzień!
Źródło: www.firmatransportowa.pl


